Początki z kryzysem w tle

Ten wpis powinien powstać, kiedy będę już miała 200 k fanów na Facebooku i odbiorę tytuł Bloga Roku, opowiadając jak to początki były trudne. Ale napiszę go już teraz bez poczucia żałości (a jakże). Początki blogowania są cholernie trudne. Czuję się trochę jak dziwna laska, która siedzi sama na ławce w parku i gada do siebie, ewentualnie do interesownego gołębia, który liczy na trochę ziarna.

Jestem introwertykiem, człowiekiem, który słucha smutnej muzy i jest trawiony przez częste wkurwodoły.  Ale piszę tu, bo mnie to jara i siłę daje mi świadomość, że robię coś interesującego. I właśnie dlatego powstał ten blog, żeby starać się wieść fajne, twórcze życie dla samej siebie i móc dzielić się czymś z innymi czyli z Wami (o ile tu jesteście, ale jesteście choćby w mojej głowie :D).

Ten wstęp #prawiejakcoehlo i tytuł trochę #zdupy służy tak naprawdę małym ogłoszeniom parafialnym, bo zapraszam na Facebooka i już wkrótce na Instagramie, rozpoczynając tym samym drapieżny socjal marketing. Będę się starała, żeby było miło ;).

Wpadnij tutaj: FACEBOOK Stylofonu

Buziaki!

Zuza

 

 

2 uwagi do wpisu “Początki z kryzysem w tle

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s