Dlaczego warto obejrzeć „Dark”?

Główny winowajca wielu nieprzespanych nocy, leniwych weekendów i bezproduktywnych wieczorów. Netflix od jakiegoś czasu stawia też na lokalne produkcje z Europy, z dobrym efektem. Słyszeliście już o „Dark”, nazywanym niemieckim Stranger Things?

„Dark” to pierwszy niemiecki serial wyprodukowany przez Netflix. Pojawił się na platformie w grudniu zeszłego roku, teraz zrobiło się o nim głośno po obu stronach Oceanu i wiadomo już, że powstanie 2 sezon. Akcja pierwszego sezonu dzieje się w 2019 roku, nie jesteśmy więc tacy spóźnieni, ale nie warto odkładać oglądania na przyszły rok. Dlaczego? Powodów powinno być co najmniej 33, by zachować symbolikę liczb. Postawię jednak na ich sumę – 6 powodów powinno wystarczyć ;).

  1. Miasteczko z mrocznymi tajemnicami zawsze intryguje

Brzmi znajomo? „Dark” ma w sobie coś z klimatu Twin Peaks. Akcja toczy się w niemieckim miasteczku Widen. W dziesięciu godzinnych odcinkach serial opowiada mroczną sagę o losach czterech rodzin i skomplikowanych relacjach między nimi. A wszystko zaczyna się od zaginięcia dwóch chłopców.

1507191628_netflixs-dark

  1. Motyw powrotu do przeszłości

Pytanie nie brzmi gdzie, jak, kto…, ale kiedy. Twórcy serwują nam tezę, że wczoraj, dziś i jutro są połączone w niekończącym się cyklu. Podróże w czasie to motyw dość ograny, ale tutaj ujęty w ciekawej historii i perspektywie, który działa na wyobraźnię widza.

  1. Nostalgia i coraz dziwniejsze rzeczy

Nena, walkmeny i watowane marynarki. W „Dark” przenosimy się do roku 1986. Nie tylko ta barwna dekada łączy „Dark” ze „Stranger Things” bo też i motyw zaginięcia, tajemniczego miasteczka i elementy sci-fi. Na tym jednak się kończy, stylistyka i temat przewodni są już zupełnie inne. „Dark” jest dreszczowcem, a jego klimat i tropy nawiązują bardziej do wcześniejszych dokonań reżysera Barana bon Odara, twórcy „Ciszy” i „Who Am I” niż do dzieła braci Duffer.

2a25a4ac515519f5a098b9a6c0633e136e98eafd

  1. Gratka dla estety

W Widen jest mrocznie, często pada, unosi się dym znad elektrowni. Zdjęcia Nikolausa Summerera są surowe, przywodząc na myśl kadry skandynawskich produkcji, a jednocześnie malowane szlachetną jesienną paletą barw jak obrazy niemieckich mistrzów. Mrok jaskiń rozświetla żółta kurtka, ujęcia jesiennych lasów, retrospektywy kolorowych lat 80-tych czy… miejsc tortur. Robią wrażenie.

netflix-dark-trailer

  1. Wyjątkowa ścieżka dźwiękowa

Piękne, niepokojące kompozycje Bena Frosta mogą powodować gęsią skórkę. Twórcy „Dark” uzupełnili je kawałkami z lat 80. (kto lubi Tears for Fears?) i utworami współczesnych artystów ze sceny indie m.in. Agnes Obel i Fever Ray. A piosenka do intra, mówi wszystko o klimacie tego serialu.

  1. Greckie tragedia i niemiecka precyzja

„Dark” zadaje poważne pytania i porusza wiele ciekawych kwestii, choćby natury zła. Seans skłania do namysłu i wymaga skupienia. Postacie są fascynujące, bo złożone, nawet jeśli nie do końca sympatyczne, to takie zwyczajne, więc trudno im nie kibicować, obserwując ich zmagania. Ilość wątków i relacje między postaciami mogą przyprawić o zawrót głowy, ale dla fanów GoT pewnie będzie to mały pikuś ;). Do tego dorzućmy sporo cliffhangerów. Generalnie lepiej nie scrollować w tym czasie Instagrama i malować paznokci.

„Dark” nie jest serialem pozbawionym wad, ale warto dać się porwać tej historii. Ujmuje mrocznym klimatem i wciąga jak diabli, zostawiając wiele pytań do refleksji. Odcinek się kończy, a głowa dalej pracuje.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s