Skąd masz swoje zdanie? Z wizytą u Lusi

Spotkacie je na chodnikach, muralach lub wlepkach w różnych zakątkach miasta. Są cudowną odtrutką na reklamy, plakaty wyborcze i szarą rzeczywistość. Czasem skłaniają do refleksji, a czasem po prostu wywołują uśmiech na twarzy.

To dzieła Loesje (czyt. Lusie), młodej Holenderki i jej przyjaciół. Piszą krótkie teksty na ich zdaniem ważne i ciekawe tematy. Następnie zamieszczają je na prostych, czarno-białych plakatach.

Imię Loesje to dziś nazwa międzynarodowej organizacji, która działa również w Polsce. Zrzesza kreatywne umysły, które za pomocą działań w przestrzeni publicznej wyrażają swoją opinie o świecie. Czasem ironiczne, czasem zabawne, ale zawsze niosące pozytywne przesłanie.

Jednym z tych działań są cykliczne i otwarte warsztaty kreatywnego pisania i redakcji. Dzięki temu każdy z nas może dorzucić swoją cegiełkę i wspólnie z innymi stworzyć hasła na plakaty.

Niedawno miałam okazję brać udział w jednym z warsztatów. Często są organizowane w weekendy, a dokładne kalendarium i miejsca warsztatów możecie znaleźć na stronie: http://www.loesje.pl/index.php/kalendarz

Wyrafinowany trup na przystawkę

A teraz opowiem jak było. Prowadząca na początek zaserwowała nam kreatywną rozgrzewkę – ćwiczenie wymyślone przez surrealistów, nazywane niekiedy cadavre esxquis (wyrafinowany trup). Nie będę opisywać po kolei, by nie psuć zabawy, jeśli postanowicie się kiedyś wybrać. Było to świetne, choć wcale nie proste zadanie,. Za to z kreatywnych zmagań często rodziły się zaskakujące i mocno surrealistyczne twory.

Dorzuć coś od siebie

Przechodząc do właściwego pisania tekstów, ustaliliśmy kilka tematów  na osobnych kartkach i każdy pisał na nich coś od siebie. Ważne w tekstach Loesje jest, by skłaniały do refleksji (ale bez moralizowania), miały konstruktywny przekaz i były wieloznaczne (pomaga w tym programowy brak interpunkcji). Nie mają swojego prawdziwego autora, to praca zespołowa i Loesje jest jej głosem.

Później nastąpiło wyłaniania najlepszych haseł. I pracowaliśmy na nich już na etapie redakcji końcowej. Powstał wtedy m.in. mój ulubiony plakat na początek tygodnia – „Lubię zapach poniedziałku. Kawa”.

I „zrób komuś dzień dobry”

Efektem warsztatów są teksty, które wędrują do redakcji innej grupy albo od razu na stronę: http://www.loesje.pl/index.php/plakaty Tam znajdziecie wszystkie plakaty w języku polskim, które można pobrać nieodpłatnie. A potem wypuścić je w świat i „zrobić komuś Dzień dobry” 🙂

Lubelska_30_32
Mural Loesje na ul. Lubelskiej 30/32 w Warszawie źródło: Loesje Polska

A wszystkim szukającym kreatywnej rozrywki polecam warsztaty organizowane przez Loesje Polska.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s